Recenzja iMac 27″ – potężna maszyna, czy może element dekoracyjny na biurku?

Po 5 latach stagnacji i braku znaczących zmian w wyglądzie iMac’ów, Apple postanowił wprowadzić w 2012 roku niebanalne zmiany i odświeżył ich wygląd, tym samym pokazując światu najcieńszy wówczas komputer all-in-one. Rok później Apple zachwycił nas kolejną odsłoną iMac’a, tym razem uaktualniając podzespoły. Po 4 miesiącach dogłębnych testów postanowiłem napisać kilka słów recenzji, która być może  będzie pomocna dla Ciebie przy wyborze nowego komputera.

Specyfikacja komputera:

  • procesor: 3.2 Ghz Intel Core i5
  • ekran: 27″ – 2560×1440 px
  • pamięć: 8 GB DDR3 1600MHz
  • dysk: FusionDrive 1TB
  • porty: 4 x USB 3.0, 2 x Thunderbolt 2, Ethernet, gniazdo słuchawkowe
  • czytnik kart SD

Wygląd

Minimalistyczny design jaki ukazał się już w 2012 roku okazał się strzałem w dziesiątkę. Wygląd nowego iMaca jest zupełnie zdumiewający. Smukły, duży, dopracowany pod każdym detalem, to pierwsze skojarzenia jakie się nasuwają po wyjęciu iMac’a z pudełka. Pomimo bardzo szerokiego ekranu wyróżniającego się na tle wąskiej nóżki na której stoi, komputer pozostaje nadal stabilny.

Grubość krawędzi to zaledwie 5mm.

Krawędzie monitora mają zaledwie 5 mm.  Nic więc dziwnego, że zrezygnowano tu z napędu płyt CD/DVD, choć nie jest to jedynym powodem tego posunięcia. Ostatnim razem używałem napędu optycznego 3 lata temu, dlatego uważam, że jest to dobra decyzja ze strony Apple, biorąc pod uwagę wciąż malejącą popularność nośników CD/DVD. Jeśli jednak dla kogoś funkcjonalność ta jest niezbędna, na rynku istnieje wiele zewnętrznych nagrywarek DVD podpinanych przez port USB.

Za wyświetlanie ostrego obrazu odpowiada lśniąca matryca z podświetleniem LED, wykonana w technologii IPS, dzięki czemu obraz charakteryzują bardzo nasycone kolory, a kąty widzenia sięgają niemal 180 stopni. Obraz widziany pod kątem pozostaje nadal ostry, a kolory pozostają bez zmian. Wystarczy porównać z podobnymi monitorami LCD, by zobaczyć niebanalną różnicę. Rozdzielczość ekranu wynosi 2560 x 1440 px, co w porównaniu do większości monitorów o przekątnej 27″, których rozdzielczość wynosi 1920 x 1080 px, daje ogromną różnicę. Do dyspozycji mamy ponad 1,6 mln więcej pikseli, czyli prawie 1,8 razy więcej pikseli umieszczonych na tej samej powierzchni. Przy zachowaniu poprawnej odległości od monitora piksele są prawie niewidoczne, a obraz zdaje się przypominać rozdzielczość ekranów typu Retina. Pamiętając o poprawnej definicji Retiny, ekranowi iMac’a bardzo blisko do tego przydomka.

Jednym słowem komputer prezentuje się znakomicie, a dzięki dużemu ekranowi może służyć w domu jako „mały” telewizor.

Wnętrze

Opisywany przeze mnie komputer wyposażony jest w dysk Fusion Drive o pojemności 1TB. W domyślnej konfiguracji iMac 27″ sprzedawany jest z dyskiem twardym o pojemności 1TB. Jest to dysk talerzowy o prędkości 7200 obr./min, który w porównaniu do standardowego dysku montowanego w iMac’u 21,5″ (5400 obr./min) jest szybszy. Przy zakupie istnieje możliwość zamiany dysku na Fusion Drive, lub SSD za dopłatą. Za 800 zł ekstra dostaniemy dysk SSD 256 GB, który jest najlepszą opcją pod względem szybkości i czasu dostępu do pliku, jednak wciąż jest to najdroższa opcja. W tej samej cenie możemy także otrzymać dysk Fusion Drive. Jest to autorski pomysł firmy Apple, który polega na połączeniu zwykłego dysku twardego o pojemności 1TB z dyskiem SSD 128GB w jeden wolumin logiczny. Użytkownik widzi je jako jeden dysk, natomiast system zapewnia nam przenoszenie plików pomiędzy tymi dyskami na poziomie systemowym. Dzieje się to automatycznie, bez naszej wiedzy. System, programy oraz pliki, które są najczęściej używane lądują na dysku SSD, który dzięki krótkiemu czasowi dostępu do plików pozwala je natychmiast włączyć, tak że praca na komputerze staje się bardzo płynna, a start systemu trwa około 15 sekund. Czas jaki jest potrzebny aby przekopiować 1GB danych to 3,42 sek. Jest to wynik bardzo zbliżony do osiągnięć dysku SSD, jednak za tę samą cenę otrzymujemy dysk o kilkukrotnie większej pojemności.

Test szybkości dysku Fusion Drive

Do dyspozycji mamy 8 GB pamięci RAM w dwóch kościach po 4 GB, którą można rozbudować do 32 GB. Przewagą wersji 27″ nad 21,5″ jest możliwość łatwej wymiany pamięci RAM bez potrzeby rozklejania matrycy. Bank pamięci dostępny jest z tyłu obudowy po ściągnięciu płytki zasłaniającej sloty pamięci. Z tego powodu polecam każdemu zakup komputera z podstawową ilością pamięci, a potrzebny upgrade zrobić już samemu. Dzięki temu można oszczędzić kilkaset złotych.

Inżynierowie ukryli w środku kartę graficzną NVIDIA GeForce GT 755M z 1GB pamięci podręcznej. Jest to model dużo lepszy od karty graficznej Iris Pro zastosowanej w podstawowej konfiguracji iMaca 21,5″.

Niestety wśród portów nie znajdziemy już tutaj FireWire 800, tym bardziej FireWire 400, w zamian za to otrzymujemy 2 porty Thunderbolt 2. Porty USB 2.0 zostały zastąpione czterema portami USB 3.0, które są około 10-krotnie szybsze od swoich poprzedników. Z tyłu obudowy znajduje się także wbudowany czytnik kart SD, a obok niego gniazdo słuchawkowe. Nie jest to bynajmniej zwykłe gniazdo słuchawkowe, ponieważ zostało w nim zintegrowane wejście oraz wyjście liniowe, a także wejście oraz wyjście optyczne, dzięki czemu można podpiąć komputer do zestawu kina domowego za pomocą kabla TOSLINK, aby cieszyć się w pełni dźwiękiem 7.1 w jakości cyfrowej. Dzięki zintegrowaniu wejścia i wyjścia w jeden port, gniazdo obsługuje słuchawki z wbudowanym mikrofonem firmy Apple, oraz reaguje na używanie przycisków umieszczonych na kablu, tj. zwiększ/zmniejsz głośność, play/pause.

 

Dodatkowo …

W zestawie otrzymujemy bezprzewodową klawiaturę oraz Magic Mouse, które łączą się z komputerem za pomocą Bluetooth. Ja jednak wybrałem MagicTrackpad, który w mojej opinii jest bardziej ergonomiczny i wygodny przy przeglądaniu internetu i ogólnopojętej zabawie, dzięki dużo większej gamie obsługiwanych gestów w stosunku do swojego „gryzoniowego” odpowiednika. Po miesiącu testowania poziom baterii w klawiaturze wynosił 100 %, natomiast w TrackPadzie 86%. Po 4 miesiącach poziom baterii wynosi kolejno: 100% i 28%. Z internetu możemy korzystać za pomocą wbudowanego WiFi 802.11ac, którego maksymalna prędkość wg specyfikacji sięga 500 Mb/s (czyli 62,5 MB/s). Takie łącze możemy wykorzystać np. do przesyłania plików przez AirDrop.

Podsumowując …

Uważam, że jest to komputer dla zdecydowanie bardziej wymagających użytkowników, oczekujących od komputera większej mocy obliczeniowej, ale także ergonomii pracy. Do przeglądania internetu i prac biurowych też się świetnie nadaje, jednak w tym wypadku potencjał tej maszyny nie byłby wykorzystany nawet w ułamku jej możliwości.